»Nie wiedząc, że pod onem niewieściem odzieniem
»Mężczyzna beł potężny, oczy wytrzeszczali
»I chciwe wzroki we mnie ustawnie trzymali!
57
»Skoro było chwilę w noc — a już się też była
»Dobrze przedtem wieczerza bogata skończyła
»I potem po wieczerzy stół beł poprzątniony,
»Przedniemi potrawami wszytek zastawiony —
»Nie czeka, abym prosił o to, Fiordyspina,
»Po com do niej przyjechał, ale co siestrzyna