36

»Wszystkie skryte pokoje pałacu mojego,

»Wszystkie ścieszki wiedziałem, wszystkie drogi jego.

»Zaczem wszedłem, bezpieczny, tam, kędy siedziała

»Bez swych służebnic sama, jak fortuna chciała.

»Powtarzam próśb gorących, które żałosnemi

»Przerywają się łzami, stokroć obfitemi,

»I, bojce najostrzejsze szalonej miłości,

»Ukazuję klejnoty cudownej piękności.

37