66

Tu Rynald odprawuje do domu żeglarza,

Który beł od dobrego dany gospodarza,

Oświadczywszy mu naprzód z wrodzonej ludzkości

Niepośledni bogatej znak szczodrobliwości.

Sam bieży, odmieniając często poszty681 rącze,

Nie wstrzymywa go wiatr, deszcz, grad, znoje gorące.

Przypadł do Aryminu, jeszcze słońce było

Brudów z nadobnej twarzy w morzu nie omyło.

67