»I wprzód, niżby duch wyszedł twój błogosławiony

»Z ciała, przez ręce w niebo anielskie niesiony,

»Rzekłabym: Idź w pokoju, droga duszo moja,

»Idź, w też tropy za tobą bieży dziewka twoja!

82

»A takież to królestwo, któreś obiecował,

»Kiedyś mi z cnotą wiarę małżeńską ślubował?

»Tak to w królewski stołek przyjmujesz mię złoty,

»Ten sceptr dajesz dziedzicznych państw drogiej roboty?

»Trzykroć szczęście okrutne, fortuna zdradliwa!