»Czemuż nie mam w pociechach być też nieskończonych?

»Garść to błota, co duszę zamyka, sprawuje,

»Iż mi śladu twych broni stóp, nie ukazuje,

»A słusznie, kto frasunku z kiem zażył ciężkiego,

»Ma też być ucześnikiem i radości jego.

91

»Ty zysk stąd masz, a ja zaś szkodę, bracie drogi,

»Tem więtszą, im cięższy żal i przykrzejsze trwogi

»Włoska ziemia, francuska, niemiecka poczuje,

»Z którą znowu w bój przykry pogaństwo wstępuje.