»O, jako wiele razy westchnie mój kochany
»Pan i wuj, na śmierć twoję wspomniawszy i rany!
»O, jak z cesarstwem kościół będzie utrapiony,
»Gdy usłyszy, iż z tobą pozbył swej obrony!«
92
Tak rzekł Orland; tem czasem mniszy czarni, biali
Pogotowiu pilnując swych urzędów, stali,
Więc księżej świeckiej liczba wielka, którzy swoje
Szepcąc słali modlitwy w niebieskie pokoje,
Aby duszy szczęśliwej i błogosławionej