Uspokoja na morzu rozgniewanem trwogi.

105

Zaczem wątpić nie trzeba, gdy mnicha świętego

Uproszą, co wolą zwykł pełnić Boga swego,

Iż markieza, choć blizki śmierci jest, uzdrowi

I najprzykrzejsze zaraz bole zastanowi.

Podobała się dziwnie rada Orlandowi,

Wnet obracać rozkazał sztyr ku wysepkowi;

A gdy się najwdzięczniejsze świty zapalały,

Twarde skały swój ostry wierzch jem ukazały.