106
Z radością żagle jeden po drugiem zwijają
I do brzegu żeglarze cicho przypuszczają.
Potem z posiłkiem wiela sług utrapionego
Oliwiera z okrętu wynoszą krzywego
I z spólnych sprawiwszy mu rąk krzesło szerokie,
Na skały jako najlżej prowadzą wysokie;
Na skały, gdzie staruszek święty miał złożenie708,
Co Rugierowi przez krzest darował zbawienie.