Wdzięcznie pustelnik dobry Orlanda przymuje,

Ochotną twarz, wesołe oczy pokazuje;

Z błogosławieństwy wszystkich rozmajtemi wita,

O podróżne niewczasy i przypadki pyta,

Choć wiedział, upewniony z nieba wysokiego,

Że bez chyby przypłynąć dziś mieli do niego.

Orland mu odpowieda smutnie, a swojemu

Ratunków nieodwłocznych prosi powinnemu,

108

Który za wiarę świętą i Chrystusa swego