Sprawował, brzydkie błędy wygnać myśli z głowy

Mahometańskie, na krzest dufność go podwodzi

I jakąś najweselszą światłość w sercu rodzi;

Prosi, aby go zaraz Chrystusowi swemu

Oddał starzec i pomógł do nieba staremu.

111

Krzci go ten i całe mu oraz zdrowie daje,

A w piersiach Orlandowych nowa radość wstaje;

Cieszy się z nawrócenia króla pogańskiego,

Cieszy się z uzdrowienia markieza zacnego.