W swoich przyjaźniach wszyscy, bo prawdziwe mają.

Pochlebstwo z farbowaną twarzą ustępuje,

Zmyślonego nic niemasz, wstyd prawdy pilnuje.

Niewinnością się szczycą, przeszłe odpuszczają

Winy i w niepamięci gniewy umarzają,

Tak, jakoby pod jedną wątrobą leżeli,

Albo jednego ojca, jednę matkę mieli.

6

Ale nad inszych wszystkich pan z Alby szanuje

Rugiera, chęć oświadcza, ludzkość pokazuje;