Tem czasem kiedy Amon siedział z przyjacioły
U cesarza pod onę dobrą myśl, wesoły,
Rynald przystąpiwszy się, cicho rzekł do niego,
Iż przy bytności grabie i markieza swego
Bradamantę obiecał z chęcią Rugierowi,
Co było i samemu miło Orlandowi;
Bo na krew zacną patrząc, męstwo, ludzkość, siły,
Słusznie się jego zdania z niem na to zgodziły.
35
Obruszył się wnet Amon, że bez wolej jego