»O, jakom z dawnych czasów o to się starała,

»Abym chrześcijaninem Rugiera widziała!

»Nakoniec dokazawszy z kłopotem wszystkiego,

»Niestetyż, cóż mam dzisia za pożytek z tego?

»Tak słodkie plastry pszczoła robiąc pracowita,

»Głodem schnie w swych bogactwach, łacna i niesyta.

»Próżno, jeśli już męża wziąć inszego muszę,

»Wyleję raczej biedną przez srogą śmierć duszę.

45

»Wyleję, lecz któż będzie karać mię chciał, srogi,