»Potem, kiedy obudwom wezmę ich korony,
»Przyzwól, abym córki twej mąż beł ulubiony«.
51
Tu przestał dobry Rugier i zaś się frasuje,
Bo stąd ostatnią zgubę swoję upatruje.
Myśli: »Co będę czynił, jeśli Rynaldowa
»Chybi mię obietnica albo Orlandowa,
»Którą przy świątobliwem starcu uczynili,
»Przy markiezu, Sobrynie, gdyśmy wespół byli?
»Cóż uczynię? Ścierpieć mam despekt nieprzełkniony,