Nigdyście o straszliwszych ranach nie słychali,
Jakowe srogi Rugier, Rugier niebłagany741
Zadawał: ucieka lud niezahamowany,
Twarz jem blednie, strach wznosi najeżone włosy,
Wrzask, krzyk, huk, płacz, stękanie leci pod niebiosy.
W mgnieniu oka pułki się wszystkie pomieszały
I bez wstydu pierzchliwy tył pokazowały.
86
Z wyniosłego pagórka Leon utroskany
Widząc nieuleczone swych żołnierzów rany,