Dziwną pomoc, w opiekę swą wziąwszy ich kraje.

Mniema, iż anioł z nieba bez chyby zesłany,

Aby greckich złości grzech przezeń beł skarany,

Nieludzką widząc jego moc, nieludzkie siły,

Co w mgnieniu oka ziemię krwią, mózgiem skropiły.

88

I jako młodzian grzeczny, serca wyniosłego,

Kochać się w niem poczyna z tych dzielności iego;

Już nie życzy, aby nań czyja broń spaść miała

I obrazić w urodzie kształtnej choć kęs ciała.