To rzekszy, odbiega ich i konia prostuje

Na ślad, gdzie pierzchliwy tył Leon ukazuje,

I leci, co ma siły, często bojcem swego

Zwiera, choć dziwnie żartki, Frontyna dzielnego.

Daleko już, daleko po zad zostawuje

Giermka, a przecię o to nic się nie frasuje.

97

Lecz nieleniwszy Leon śpieszy ku domowi,

Ani zmordowanemu folguje koniowi.

Przebiegszy most, który mu wolną drogę daje,