Zrzuca go, a w ojczyste sam uchodzi kraje.

Już też promienie zniżał Apollo wysokie,

Chcąc je w Oceanowe łono skryć głębokie,

Mrok padł; Rugier nie widzi domu w żadnej stronie,

Gdzieby stał, choć rozświecał miesiąc pełny błonie.

98

A iż miejsca nieświadom, umyślił noc całą

Jeździć lub wielką drogą lubo ścieszką małą.

Potem, kiedy już słońce wschodziło do góry,

W prawej ręce opodal białe postrzegł mury