Świecą się pola, trupem brzydliwem odziane,
Na które z Armeniaku z Wiszkontem na zmowie
Przywiódł ich grof 74i mści się krzywd swoich surowie.
Wloką więźniów do ciemnic, od słońca zakrytych,
Biorą dostatkiem łupów, korzyści obfitych;
Tanar75, ze krwią francuską na poły zmieszany,
Czerwone z gniewem miece do Padu bałwany.
22
»Andzioinów76 i z Marki pana77 zaś widzicie,
»O których to odemnie dzisia usłyszycie,