Na tę zaś gęsto włożył szatę haftowaną:

w czerwonem polu sroży się dwugłowy,

Szyszak, czub trzęsąc, ludziom strach czynił surowy.

Więc mógł to snadno zmyślić, bo wysokość ciała

I miąższość z Leonową osobą równała,

Taki jeden, jak drugi; ten się w pole stawił,

Ów w miejscu skrytem myśl swą i odludnem bawił.

68

Bohatyrki zaś wielkiej insza wola była.

Bo jeśli Rugierową szablę przytępiła