Składa się, a choćby mógł, namniej jej nie szkodzi.

74

Raz stanie, raz uczyni odwrót prędki w stronę,

Czasem tarcz chyżą ręką wzniesie na obronę;

Podaje tam swą szablę, gdzie ręką gniewliwą

Sroga dziewka broń mierzy wrazić popędliwą.

On jej albo nie bije lub lekko na zbroję

Spuszcza szablę, jakoby szkodzić nie chciał, swoję.

Lecz ta mocno się stara, dziwnie pragnie tego,

Aby skończyła bitwę wieczora onego.