Bez kłopotów, bez wielkich gniewów Amonowych
Chcąc Bradamantę wyrwać z ręku Leonowych.
103
Dają znowu braterskie ręce oba sobie,
Iż Rugiera w nieszczęsnej chcą ratować dobie
I to, co obiecali, do skutku swojego
Przywiodą, by też Karła rozgniewać samego.
Stary zasię narzeka Amon, utyskuje
I na wolą pozwolić ich nie obiecuje.
»Znam — mówi — znam ten figiel wasz chytro zmyślony,