Skąd lub z okrętem na zad wrócić się niecałem,

Lubo do śmierci błądzić po morzu niemałem

Obawiałem się, smutny; lecz darmo, bo blizki

Dom widzę, a me w radość mienią się uciski.

2

W radość uciski morskie mienią się: już głosy

Wdzięcznych piszczałek słyszę, które pod niebiosy

Z hucznemi się bębnami wespół rozlegają,

A ludzie krzyk swój z niemi ochoczy mieszają.

Już poczynam poznawać na wysokiem brzegu