»Prawda to, niepomału o to się żałuję,

»Iż nieufność tak wielką w tobie upatruję.

»Umrzeć pragniesz: cóż, abo już nie pomnisz onych

»Chęci sobie w więzieniu przykrem oświadczonych?«

42

Gdy się tak Leon skarżył, gdy tak utyskował,

Najsmutniejszą obfitem płaczem twarz rysował

Stąd, iż śmiał wątpić Rugier o jego szczerości,

Stąd, iż lekce poważał skarb wiernej miłości,

Drugi, niespodziewaną mową przerażony,