Rozwesela wzrok, chmurą płaczu zasłoniony.

»Żywot — mówi — już dwakroć, Leonie wspaniały,

»Nieodsłużone chęci twe mi darowały.«

43

Potem, kiedy go z pracą dźwignęli oboje,

Ledwie nogi powłóczyć mógł za sobą swoje;

Ale dobra Melissa prędko uczyniła

Kilka potraw, któremi mdłego posiliła.

Tem czasem Frontyn koni poczuwszy, w zapędzie

Lata po gęstwach onych i wszerz i wzdłuż wszędzie