»Bo się jem w ciasnych zjechać nizinach przychodzi,

»Gdzie w bok od portu morze głębokie zachodzi.

37

»Anoż ledwie nie wszystka stąd Francya stoi,

»Anoż Hiszpan na pułki lud przebrany dwoi.

»Bitwa się sroga wszczyna105 z wielkiemi zapędy,

»Krwią pole opłynęło, trupów pełno wszędy;

»Nie wie Mars, do której się ma przykłonić strony,

»W równej wadze z nadzieją strach trzyma włożony.

»Nakoniec serdecznością Alfonsa śmiałego