Lud, gęsto przez okrutne zabija ich rany.

Gdzie koń bystry kieruje, gdzie szablę podnosi,

We mgnieniu oka tumult sprzysiężony znosi

I wraz, niż pocznie płomień pałać, węgle psuje:

Przychodzi, widzi zdrajców, jak Cesarz, morduje.

91

U dołu zaś wesołą robotą wyszyła

Armatę, co się w morzu, przegrawszy, topiła895,

Armatę, jako więtszej przeciwko Turkowi

Wenetowie nie słali lubo Greczynowi.