Głosu dobywa, pychą uniesiony, z garła,

»Król — mówiąc — z Sarce jestem, Rodomont nazwany;

»Przyjechałem umyślnie tu, niespodziewany,

»Ciebie, Rugierze wyzwać, na okrutne groty

»I ukarać, nim Febus swą twarz skryje złoty,

»Żeś zdrajca, żeś niegodzien miedzy tak wielkiemi

»O bok bohatyrami siedzieć francuskiemi.

99

»A choć to jawnie twój fałsz może być widziany,

»Bo wiarę swą wzgardziwszy, siedzisz z chrzęścijany,