Tem czasem Rynald, Orland wraz się porywają,

O kirysy i konie na giermki wołają;

Markiez, Dudon, Marfiza za Rugiera swego

Chcą lub umrzeć lub zabić króla wyniosłego.

102

»Nie powinieneś — mówią — wesela swojego

»Sam rozrywać dla hardych słów króla dzikiego.

»Siedź w pokoju, my za cię lubo dziś wygramy,

»Lubo zdrowie, jeśli tak Bóg naznaczył, damy«.

Lecz to daremne słowa były, bo on swoję