Nie chcą jechać do Karła, ale zaraz swoje

Zdejmują najświetniejsze tarcze, hełmy, zbroje;

Więc szable odpasawszy, to wszystko pospołu

Do głębokiego za mur przerzucają dołu

I ślub czynią z ostremi nie chodzić żelazy

Cały rok za podjęte na uczciwem razy,

73

Ani na koniu jeździć, lecz piechotą wszędzie

Odprawować swą drogę, lub najgorsza będzie.

A choć to i rok minie, przecię ci u swego