»I za podłą mię sługę wzbrania wziąć niebogi!
»Co cięższa, aby mych łez, wzdychania, trosk, męki
»Nie wiedział, jak najdalej ucieka przez dzięki7;
»Tak jadowitej czyni złe robactwo żmije8:
»Chcąc śmierć w żądłach ostrych mieć, łeb dla klątew kryje.
20
»Ty sama bohatyra zastanów dzikiego,
»Wenus, co na kształt wichru bieży w skok lekkiego,
»Zastanów, prze Bóg proszę, albo pierwsze moje,
»Gdym nie znała, co to jest miłość, wróć pokoje!