Astolf po wielkiem placu zamku cudwnego
Przechadzał się, koszt dziwny z bogactwami jego
Uważając, gdy ślepy król z dworzany swemi
Przyszedszy, upadł przed niem i klęknął na ziemi.
»Witaj — mówi — aniele Boga prawdziwego,
»Mesjaszu, pociecho świata szerokiego!
»Odpuść mi, bo odpuszczać tobie brzydkie złości
»Należy, a nam grzeszyć z ułomnej krewkości.
111
»Znasz ty mój grzech, za który ja nie śmiem mojego