Obywatele wszyscy, co siedli w tej ziemi.

Tam żartko kupy one weszły rozbójnicze,

Jak na wieczne więzienie do jakiej ciemnice,

I na dół do Kocytu leciały samego,

Gdzie już głosu nie mogły słyszeć okropnego.

124

A gdy w piekielną ciemną wleciały paszczekę

Na wieczne utrapienie, na okrutną mękę,

Skończył wspaniały Astolf rogu cudownego

Przykry głos i zawściągnął hipogryfa swego. —