Narzekanie, wzdychania i płacz żałośliwy;

Zaczem, iż to jest piekło, domyśla się snadno,

Myśli, czy się ma wrócić w zad, czy tak iść na dno.

5

Życzy, aby widzieć mógł tych w wiecznej ciemności,

Co już przez śmierć słoneczne stracili jasności,

I miąższość przebyć ziemie do kresu samego,

Gdzie w piekle ma swe męki pycha djabła złego.

»Czego się — mówi — mam bać? Róg mój doświadczony

»W niebezpieczeństwach swojej doda mi obrony;