»Nie strzyma głosu jego Pluto, Cerber wściekły,
»Pies trogłowy175, gdy przed niem Harpie uciekły«.
6
Tak mówiąc, żartko zsiada z konia polotnego
I wiąże go u drzewa co prędzej jednego;
Potem się wpuszcza na dół bohatyr serdeczny,
Róg piastuje, co przejazd miał dawać bezpieczny.
I ledwie trzykroć pomknął swego w jamę kroku,
Nos, oczy uraził mu dym z czarnego mroku,
Dym smrodliwy, siarczany, niezahamowany;