Ale na to nic nie dba rycerz rozgniewany.

7

Idzie wciąż, lecz im bliżej w dolinę przychodzi,

Tem gęściejszy szerzy się dym, tem barziej szkodzi.

Stanął i nieco spuścił z swej pierwszej radości,

Zrozumiawszy, iż dalej trudno prześć ciemności.

A gdy w zad się już cofał, widzieć mu sie zdało

Jakby wiszące w jednem kącie jakieś ciało,

Ciało, które trupowi równe, gdy je deszcz, wiatr srogi

I słońce wysuszyło na polu u drogi.