Pilno na pierwsze naszych lat patrząc początki,

Które miały uporne w mocy swojej prządki,

W kącie jednem z przędziwa oczy jego chciwe

Uraził płomień, co go blaski niecierpliwe

Miotały; nigdy kruszec, ślicznie wygładzony,

Nie lśnił się, tak i perła z orlentalskiej strony234.

4

Tem barziej mu się piękność wełny podobała,

Im wdzięczniejszą nad insze światłością błyskała.

Zaczem ewangelisty wnet pyta świętego,