»Komu bogatej wełny, jak widzisz, dar dany«.

9

Tak mówił do Astolfa Jan błogosławiony,

Wodząc go po pałacach w te i owe strony.

Potem lekko wychodzą oba z wysokiego

Budowania, co moc ma żywota naszego,

I prosto się do rzeki piaszczystej udają,

W której ryby z czarnemi ptakami igrają.

Co imiona wynosił od Park w prędkiem biegu,

Tam staruszka ujrzeli onego na brzegu,