10

Wiecie o tem, nie wątpię, czerstwą starość jego

Wspomniałem w pierwszej238 pieśni czasu niedawnego;

Bo choć mu letnie czoło zmarszczki poorały,

Choć bielsze nad śnieg włosy skronie okrywały,

Biegał przecię tak żartko na dół i do góry,

Jako strzała, lekkiemi przyprawiona pióry,

I w rzece, którą Lete zowiemy, imiona

Topił, złupiwszy wełny różne i przędziona.

11