Nie przyzwana, na zad się z ochotą wróciła,

Aby tylko rannego Rugiera cieszyła.

33

Aby mu bólu, które serce z ran przejmuje,

Ulżyła, nawiedza go, trudu nie lituje;

Skoro dzień, podle łóżka siedzi u chorego,

Świt ją przyżenie, noc ją wypędzi od niego.

Tą chęcią nazbyt wielkie podejźrzenie daje

Osobie, ale barziej górne obyczaje

Czynią miejsce mniemaniu u ludzi próżnemu,