Nie czuje się, Bogu to zlecając samemu,

Chocia po kilka razów swary spólne mieli

I krwawe rozpierania czynić z sobą chcieli.

Tem czasem najpiękniejsza żołnierka z Dordony

Wyzywa i trąbi w róg, złotem oprawiony.

65

Dano znać Marsylemu i Agramantowi,

Iż rycerz nieznajomy ku pojedynkowi

Co przedniej szych pragnie mieć. On na Serpentyna

Kinął, któremu wojny były nie nowina;