Gryzie ją zdrada srodze z zawistną miłością.

23

Zaledwie się pod koniem Marfiza ujrzała,

Wstając rączo, mocno ciąć Bradamantę chciała.

Znowu drzewo hartowne ona na nię złoży

I na ziemi trzeci raz szkaradnie położy.

A choć to Bradamanta dosyć silna była,

Moc jej Marfizie przecię nie takby szkodziła,

Aby za każdem razem obalić ją mogła:

Sczarowana kopia wiele jej pomogła.