»O, jak trzykroć szczęśliwą śmierćbym rozumiała,

»Gdybych z jedno twe przy niej westchnienie słyszała!«

43

To mówiąc, upłakana dziewka już, już sobie

Pierś białą umyśliła przebić w onej dobie:

Porywa się z pościeli, łzami umoczonej,

Gniew jej leci z wściekłością z twarzy zapalonej;

Potem chyżo dobywszy broni, uderzyła

W bok lewy, nic nie pomniąc, iż we zbroi była.

Zdumieje się zaś potem i mówi do siebie: