34
»Pomóż, o moja ręko, gniewowi słusznemu,
»Otwórz dziś grotem serce zdrajcy wierutnemu,
»Co mi rany śmiertelne pod płaszczem miłości
»Zadaje, pełen figlów, zdrad, obłud, chytrości!
»Bądź śmiała: widzisz, jako utrapienie moje
»Śmiechem u niego, śmiechem i łez ciepłe zdroje!
»Zemści się tysiąc śmierci moich w jednej jego,
»A pokaż, iżeś wiernem członkiem pana swego!«