Rugier to tu, to owdzie na swem koniu skoczy,
Aby jej w ciasnem miejscu mógł gdzie zabiedzwoczy,
Woła: »Serdeczna dziewko! patrz, umrę przed tobą,
»Jeśli mi nie pozwolisz teraz mówić z sobą«.
40
Jako południowy wiatr i sople i lody
Ciepłem wianiem obraca prędko w mokre wody,
Harde rzeczki zebrawszy, w najbystrzejszem biegu
Straszą, gdy się kra ściera z umarzłego śniegu:
Tak prośby i lamenty, narzekania smutne