Grotem, kiedy dwie serca w jedno złączyć miała.

Bradamanta, gdy przenieść nie może na sobie

Z Rugierem się potykać więcej w onej dobie,

Czyni dziwy tam, gdzie, wie, najgęstsza potrzeba,

Które trwać będą, póki kołem pójdą nieba.

39

Raz trzysta uzłoconem drzewem zrzuca z koni,

Drugi raz jeszcze więcej; żaden się nie broni.

Sama ona tak straszną potrzebę wygrała,

Sama murzyński szablą lud wyzabijała.