»Bo przed śmiercią widziałem duchem wieszczem mojem,

»Żeście się tu rozpierać krwawem mieli bojem,

»Tu w tem gaju; dlatego djabłów z otchłań nizkich

»Przymusiłem, aby skał naniózszy z gór blizkich,

»Ten piękny, jak widzicie, grób mi zbudowali,

»A z niego dusze mojej aż dotąd nie brali,

»Pókiby się przejźrzana zwada nie zaczęła

»Dwojga rodzonych, teraz co już koniec wzięła.

66

»Tak po tem ciemnem lasku duch mój długo chodził,