Cyprysy, twardą stalą z pniaków odwalone,
Chce mieć na czarnej sukni złotem urobione,
Cyprysy, co nadzieję dalszego rośnienia
Tracą, gdy je siekiera dzieli od korzenia,
I kiedy, rozbracone z niem, wnet usychają
I więcej wilgotności zielonych nie mają,
Aby znać utrapiona przez to dziewka dała,
Iż umrzeć chce, iż pociech wszystkich już stradała.
47
Potem na konia wsiada w skok Astolfowego,