Długo z wesołą twarzą Marfiza słuchała
Brata swego i powieść w sercu rozbierała;
Cieszy się niewymownie, słysząc znakomite
Dzieła wielkich pradziadów, o których obfite
Wszędy z nasłodszą sławą idą wiadomości,
Gdzie Mongrana309 i Jasnej Góry310 leżą włości.
Widzi, iż z najwiętszemi zawsze porównali
Bohatyrami, co tu kiedyś przemieszkali.
76
Nakoniec, kiedy Rugier powiada jej, jako