Trojan z dziadem i stryjem zdradą ladajako

Ojca ich zamordował, a matkę ubogą

Wypchnął na morską wodę straszliwą i srogą,

Nie może dalej ścierpieć, przerywa mu mowy,

Odpowieda, wzdychając ciężko, temi słowy:

»Odpuść, bracie, słusznie cię każdy będzie winił,

»Iżeś dotąd nad niemi pomsty nie uczynił.

77

»Jeśli w Almontowej krwi serca zażartego

»Omieszkałeś zaprawić, nim zszedł z świata tego,